Puste kalorie

Nieraz słyszymy, gdy dookoła nas ktoś rzuca hasłami o pustych kaloriach, co to tak naprawdę jest i dlaczego powinny zniknąć lub też nie z naszej kuchni?  Najprościej mówiąc są to takie produkty lub dania, które posiadają bardzo duże ilości kalorii w sobie, lecz bardzo niewielkie ilości wartości odżywczych, czyli przede wszystkim brakuje w nich białka czy węglowodanów, pełne są za to cukrów i tłuszczy. Chociaż z tymi węglowodanami to nie tak do końca, gdyż takie potrawy też często je zawierają, ale to są te „gorsze”, gorzej przyswajalne dla naszego organizmu. Jedząc coś takiego mamy poczucie sytości, zazwyczaj też smakuje to nam niemal idealnie. Na przykład zjadamy kebab z mnóstwem sosu, który to właśnie jest takim podstawowym dawcą pustych kalorii.  O ile samo mięso czy ciasto lub bułka, w której znajduje się nasze danie nie jest jeszcze takie złe to właśnie mieszanka sosów czynią te danie bardzo kalorycznym, a co za tym idzie – sytym. Co zrobić, gdy bardzo lubimy kebab? Poprosić o możliwość zamówienia bez sosu, a dodać do niego na przykład trochę jogurtu naturalnego. Zastąpić w tak prosty sposób nie da się zupek chińskich – również idealnego przykładu takiego jedzenia, jedyna rada – róbmy wywar, jedzmy prawdziwe zupy. Na koniec zostawiłem sobie to co lubimy najbardziej, uwaga – parówki! Kusi nas ich cena, zazwyczaj niewielka za dużą ich ilość, zjemy ich kilka i jesteśmy najedzeni. Dopiero potem czytamy etykietę, która zwala nas z nóg – zawartość mięsa to ledwie 30-40%. Nie idźmy w ilość, kupmy lepsze parówki z zawartością mięsa np. drobiowego w graniach 70-80%, na pewno nasz organizm będzie szczęśliwszy.