Sok, nektar, a napój

Człowiek w większości składa się z wody, więc niezwykle ważne musi być też do czego dostarczamy naszemu organizmowi w formie płynnej. Jednak śmiem wątpić czy aby na pewno przykładamy do tego jakiekolwiek znaczenie. Wystarczy przejść się do sklepu, półki z napojami alkoholowymi zajmują większą część obszaru dla ogólnie substancji płynnych, następne w kolejce są napoje czy to gazowane czy niegazowane, mniej liczne są soki, a świeże – jednodniowe lub dwudniowe soki są wręcz marginalne. Podobne wrażenie możemy mieć idąc do pracy, do szkoły czy na uczelnie – znajdziemy tam automaty z piciem, ale na próżno szukać tam czegoś zdrowego.  Najzdrowszym wyborem są oczywiście świeże, dopiero co wyciskane soki z warzyw lub z owoców. Jednak sposób ich przyrządzenia bywa czasem kłopotliwy, do soku z cytryny wystarczy czasem zwykła wyciskarka, ale za dużo jego tam nam się wytworzyć nie uda. Z pomocą przychodzą nam blendery lub już bardziej zaawansowane urządzenia w stylu sokowirówek, gdzie tylko wrzucamy po prostu składniki i otrzymujemy gotowy produkt, prawie jak w automacie z pepsi. Jednak bez takich zabawek pozostaje nam sklep czasami jednak sami nie wiemy co wybrać idąc do sklepu i zakładając, że mamy do wszystkiego dostęp i wybór. Trzeba zrozumieć przede wszystkim zasadniczą różnicę pomiędzy sokiem, nektarem, a napojem.  Przede wszystkim napisałem je w nieprzypadkowej kolejności i tak je można stopniować, coś co w sklepie nazywa się sokiem jest najbliższe ideałowi, który byśmy wytworzyli w domu, chociaż niektóre to po prostu imitacje prawdziwych soków, będące tak naprawdę napojami, ale zgodne z przepisami normującymi pojęcie „sok”. Nektar natomiast to sok rozcieńczony wodą.  Napój – wszystko pozostałe, nieunormowane nawet co do ilości zawartości owoców.