Sposób na twaróg

Wiele razy nam serwowano twaróg czy to w dzieciństwie czy jak już trochę dorośliśmy. Był to niemal podstawowy składnik w naszej codziennej kuchni. Do dziś pamiętam smak twarogu z przedszkola, który smakował mi chyba tylko wtedy. Dlaczego produkt ten jest tak ważny?  Jego tajemnica tkwi przede wszystkim w aspekcie takim, że posiada bardzo, niemal ogromne ilości białka w sobie, a jak wiadomo powszechnie – białko to doskonały budulec zarówno masy mięśniowej jak i ogólnego wzrostu.  Pierwszy problem z jakim się zetkniemy przy wyborze twarogu to  kwestia, jaki wybrać – chudy, półtłusty czy tłusty. Osobiście polecam chudy chyba, że nam kompletnie nie podchodzi w smaku to zdecydujmy się na półtłusty, bo całkowicie tłustego lepiej unikać – po co nam dodatkowe kalorie, zwłaszcza tłuszczowe.  Jeśli zdobędziemy już twaróg dochodzimy do drugiej zagwozdki – jak go przygotować? Sposoby są dwa. Albo kroimy cebulkę, rzodkiewkę, dolewamy trochę śmietany lub (lepiej!) jogurtu naturalnego, mieszamy i mamy gotowe danie.  Jest jeszcze jednak drugie rozwiązanie, które ja osobiście preferuję, gdyż powyższa opcja nie jest dla mnie smaczna, aczkolwiek wiem, że jest to dla wielu osób niemal jedyny sposób na spożycie twarogu, nie wyobrażają go sobie jeść z .. owocami. Tak, drugi sposób jest owocowy. Do twarogu dolewamy jogurt naturalny (albo dwa, zależy jaką chcemy mieć konsystencję), dodajemy sporo cynamonu i łyżkę cukru, to mieszamy i dorzucamy do owoców, jakich? To już indywidualna sprawa. Dla mnie najlepsze są truskawki, które w okresie zimowym można kupić mrożone, podobnie jak maliny, ale można równie dobrze wykorzystać i banany. Wszystko zmiksowane jest gotowe do spożycia.