Wegetarianizm u dzieci

Jedną z opcji żywieniowych na jakie się decydujemy jest wegetarianizm. Czy to z własnego wyboru spowodowanego poczuciem smaku czy też z moralnego aspektu niechęci do pośredniego zabijania i bezpośredniego konsumowania zwierząt. Decyzja ta jednak jest w pełni świadoma i wiemy na co się decydujemy, jakich składników organizmowi nie dostarczymy – przede wszystkim białka – oraz poznamy, a co za tym idzie, będziemy mogli reagować na to jak to nasz organizm odczuwa. A jak wygląda sytuacja, kiedy na odrzucenie mięsa z diety zmuszamy dzieci, które po prostu są nieświadome i jedzą to co im podamy?  Pierwszy ważny aspekt to usprawiedliwienie takiego działania, czy mamy w ogóle prawo decydować za dziecko, które przecież nie może powiedzieć, że chce mięso lub nie, jak powinno się odżywiać? Z jednej strony można usłyszeć opinie, że każdy rodzic chce dla swojego potomka jak najlepiej, więc będzie je odżywiał w sposób według niego najlepszy – jeśli tak to w porządku, ale wtedy musimy założyć, że rodzic jest osobą w pełni odpowiedzialną, ale i również wykształconą w kierunku dietetycznym, żeby mieć podstawy do serwowania takiej kuchni dziecku.  W innym wypadku byłbym daleki od testowania różnych typów diety na dziecku, które jednak nie powinno być poddane jakiejś ideologii, nawet żywieniowej, a powinien mieć dostarczane do organizmu wszystkie rodzaje produktów – zarówno węglowodany, witaminy, ale i tłuszcze i białko. Dziecko pozbawione mięsa może (ale nie musi) rozwijać się gorzej pod względem fizycznym, a dostarczanie mu białka pod inną postacią może okazać się niewystarczające, bowiem najwięcej go posiada oczywiście mięso zwierzęce.